Hej :D Dzisiaj pokażę Wam moje kosmetyki i jak zwykle outfit :)
Nie da się nie zauważyć, że kolor miętowy zdecydowanie podbił sklepowe półki (tak jak i inne kolory pastelowe ;)). Na początku uważałam, że ten kolor nie pasuje do niczego i moda na niego szybko zniknie, lecz w pewnym momencie urzekł on moje serce >.< Mam kilkanaście ciuchów, zegarek, lakiery
i zastanawiałam się nad kupnem butów w tym odcieniu, ale wolę nie przesadzać.
i zastanawiałam się nad kupnem butów w tym odcieniu, ale wolę nie przesadzać.
Dzisiejszy outfit zakładam baaardzo często. Opiszę wszystko pod zdjęciami :)
Ten sweterek znalazłam w Pull&Bear na wyprzedaży. Kupiłam go dosłownie za grosze. Przy dekolcie jest biały, później przechodzi w śliczny miętowy :) Buty to różowe vansy. Nienawidziłam ich, ale gdy zobaczyłam je na półce, postanowiłam je kupić. Cóż, kobieta zmienną jest.
Na tym zdjęciu znajduje się miętowa bokserka i jeansowe rurki. Bokserkę kupiłam na wyprzedaży razem
z czarną, a jeansy mam z Mohito ;)
a voila ;)
Teraz zaprezentuję Wam moje kosmetyki. Trudno mi znaleźć odpowiedni fluid. Zawsze jest za ciemny, za jasny lub nie kryje. Mam drobne piegi i czasami wyskakują mi jakieś niedoskonałości. Ostatnio kupiłam jednak świetny fluid - Vichy Normaderm Teint nr 15. Jest on dostosowany do cery z problemami. Oto on:
Po prawej stronie możecie zauważyć fluid firmy Rimmel - Wake me up. Niestety, jest on rozświetlający i niezbyt kryje, ale za to prześlicznie błyszczy ;). Oba fluidy mają bardzo ładne zapachy.
Od lewej: puder prasowany firmy Miss sporty - So Matte Perfect Stay (na początku użytkowania jest bardzo dobry, lecz później daje efekt różowej twarzy), eyeliner (jest już dość zniszczony, nie mogę się dopatrzyć marki. jeżeli pójdziecie do Rossmanna to na pewno znajdziecie :D) i cienie do powiek firmy Essence. Moje oczy są brązowe, więc cienie zawierają odcienie beżów i brązów.
Teraz czas na mascary :) Moje rzęsy są cienkie, jasne i krótkie, więc muszę się nieźle namęczyć, by ładnie wyglądały. Na co dzień, gdy chodzę do szkoły i nie mam czasu na godziny przed lustrem używam tuszu Essence - I love extreme. Świetnie pogrubia i wydłuża rzęsy :) Na zdjęciu widnieją 3 tusze: The Colossal Volume Express firmy Maybelline, The Giant Extreme Volume firmy Catrice i The Max Volume Flash Rimmela. Pierwszą mascarę nakładam, gdy używam eyelinera i potrzebuję tylko podkreślenia rzęs. Drugą polecam, tak samo jak I love extreme. Trzecia jest czymś pomiędzy poprzednimi. Wydłuża i pogrubia, ale delikatnie, idealnie do szkoły.
Hmm.. to chyba tyle. Jeśli macie pytania to napiszcie je w komentarzu lub do mnie na tt