piątek, 3 sierpnia 2012

I'm the pepper mint...

Hej :D Dzisiaj pokażę Wam moje kosmetyki i jak zwykle outfit :)


Nie da się nie zauważyć, że kolor miętowy zdecydowanie podbił sklepowe półki (tak jak i inne kolory pastelowe ;)). Na początku uważałam, że ten kolor nie pasuje do niczego i moda na niego szybko zniknie, lecz w pewnym momencie urzekł on moje serce >.< Mam kilkanaście ciuchów, zegarek, lakiery
i zastanawiałam się nad kupnem butów w tym odcieniu, ale wolę nie przesadzać.
Dzisiejszy outfit zakładam baaardzo często. Opiszę wszystko pod zdjęciami :) 




Ten sweterek znalazłam w Pull&Bear na wyprzedaży. Kupiłam go dosłownie za grosze. Przy dekolcie jest biały, później przechodzi w śliczny miętowy :) Buty to różowe vansy. Nienawidziłam ich, ale gdy zobaczyłam je na półce, postanowiłam je kupić. Cóż, kobieta zmienną jest.





Na tym zdjęciu znajduje się miętowa bokserka i jeansowe rurki. Bokserkę kupiłam na wyprzedaży razem
z czarną, a jeansy mam z Mohito ;)


a voila ;)







Teraz zaprezentuję Wam moje kosmetyki. Trudno mi znaleźć odpowiedni fluid. Zawsze jest za ciemny, za jasny lub nie kryje. Mam drobne piegi i czasami wyskakują mi jakieś niedoskonałości. Ostatnio kupiłam jednak świetny fluid - Vichy Normaderm Teint nr 15. Jest on dostosowany do cery z problemami. Oto on:




Po prawej stronie możecie  zauważyć fluid firmy Rimmel - Wake me up. Niestety, jest on rozświetlający i niezbyt kryje, ale za to prześlicznie błyszczy ;). Oba fluidy mają bardzo ładne zapachy. 


Od lewej: puder prasowany firmy Miss sporty - So Matte Perfect Stay (na początku użytkowania jest bardzo dobry, lecz później daje efekt różowej twarzy), eyeliner (jest już dość zniszczony, nie mogę się dopatrzyć marki. jeżeli pójdziecie do Rossmanna to na pewno znajdziecie :D) i cienie do powiek firmy Essence. Moje oczy są brązowe, więc cienie zawierają odcienie beżów i brązów. 





Teraz czas na mascary :) Moje rzęsy są cienkie, jasne i krótkie, więc muszę się nieźle namęczyć, by ładnie wyglądały. Na co dzień, gdy chodzę do szkoły i nie mam czasu na godziny przed lustrem używam tuszu Essence - I love extreme. Świetnie pogrubia i wydłuża rzęsy :) Na zdjęciu widnieją 3 tusze: The Colossal Volume Express firmy Maybelline, The Giant Extreme Volume firmy Catrice i The Max Volume Flash Rimmela. Pierwszą mascarę nakładam, gdy używam eyelinera i potrzebuję tylko podkreślenia rzęs. Drugą polecam, tak samo jak I love extreme. Trzecia jest czymś pomiędzy poprzednimi. Wydłuża i pogrubia, ale delikatnie, idealnie do szkoły. 


Hmm.. to chyba tyle. Jeśli macie pytania to napiszcie je w komentarzu lub do mnie na tt







czwartek, 2 sierpnia 2012

Don't wake me up

Hej. Dzisiaj pokażę Wam pierwszy outfit i postaram się przybliżyć gust muzyczny :)


Pierwsza rzecz, którą musicie o mnie wiedzieć: nienawidzę zakupów >.< Godziny szukania, przymierzania, męczenia się, by później przekonać się, że wyglądasz w czymś źle. Zawsze jestem cała mokra. Wychodzę z założenia, że łatwiej jest kupić za dużą bluzkę/spodnie, niż katować się przymierzaniem. Lubię korzystać z wyprzedaży. Zresztą, kto nie lubi? Ostatnio kupiłam dwie prześliczne bluzki po 7 i 9€, ale nie zaprezentuję ich Wam, bo jestem fleją i ubrudziłam je już pierwszego dnia xD
   Od razu mówię, że nie jestem modowym guru. Kupuję to, co w danym momencie mi się spodoba.
Nie można określić mojego stylu. Zależy on od nastroju. Jednego dnia mam ochotę założyć szpilki i śliczną sukienkę, drugiego zakładam czarne spodnie, trampki i męską kangurkę. Jeśli tak jak ja nie macie czasami pomysłu na siebie, polecam kupić czarne rurki. Pasują do wszystkiego, więc potrafią uratować każdy strój.
Mój dzisiejszy outfit jest bardziej jesienny. Pogoda w tym roku nie dopisuje :/ Mam nadzieję, że chociaż w Polsce jest słonecznie. Wracając do stroju, postawiłam na prostotę. Zwykła szara podkoszulka i czarna, skórzana kurtka. Nudę przełamałam różowymi spodniami i liliowymi trampkami. Polecam kupować trampki przed kostkę, ponieważ zdecydowanie wydłużają nogi ;)


(Nie mogę dodać ubrania na sobie, ponieważ wieczorem wychodzę na spacer z męską częścią rodziny i po prostu nie poproszę brata, żeby mi zrobił zdjęcie, bo będzie mnie rozśmieszał xD)



A teraz przejdźmy do mojego gustu muzycznego. Jeżeli nie znasz mnie z twittera (co jest dość dziwne. Jakim cudem się tu znalazłeś/aś?) to wiedz, że jestem fanką One Direction. Kocham ich za wygląd, charyzmę, osobowość sceniczną i za ogromny talent, nie tylko za wygląd. Nie jestem jednak słit dziewczynką, słuchającą popu (nie hejtuję, po prostu pragnę przybliżyć Wam mój styl <3). Przed poznaniem tego brytyjskiego boysbandu słuchałam.. rocka i metalu :O Dziwne, nieprawdaż? Nie mniej jednak w deszczowe dni nadal uwielbiam puszczać "Lonely Day" Systemu :)

Wymienię Wam kilka zespołów i artystów, bez których moje życie byłoby nudne:
Guns'n'Roses, Metallica, AC/DC, S.O.A.D., Happysad, Nirvana, Marilyn Manson, Foo Fighters, 30STM, Goo Goo Dolls, Linkin Park, Muse, Ira, Carrion, Sunrise Avenue, U2, a także Eminem, Michael Jackson, Maroon5, Chris Brown, Owl City. To chyba wszystko :)


Zostawiam Was teraz ze świetnym utworem zespoły The Fray - How to safe a life. Love, Ula


                                             


Ps. następna notka będzie o kosmetykach xd

środa, 1 sierpnia 2012

Hello :3


Hej. Jestem Ula, mam prawie 16 lat i pochodzę z Radomia. Trudno określić moje zainteresowania, ale gdybym miała wybrać jeden, konkretny sposób na zabicie czasu byłoby to zdecydowanie słuchanie muzyki. Pomysł na założenie bloga zagościł w mej głowie kilka miesięcy temu, ale dopiero teraz jestem w stanie go zrealizować :) Postaram się dzielić z Wami moimi spostrzeżeniami, outfitami, makijażem, muzyką lub po prostu tym, co w chwili obecnej mnie trapi. Dodam Wam zdjęcie mojego jakże zastraszającego oblicza i mam nadzieję, że nie uciekniecie. Ten post jest bardziej organizacyjny, ponieważ chciałam się przedstawić, ale obiecuję, następne będą ciekawsze :D
Ps. Jeżeli macie pomysły na nowe notki to piszcie w komentarzach, będę wdzięczna :)