Przepraszam, że nic tu nie piszę, ale ostatnio ciężko u mnie z czasem na zebranie myśli. Zdaję sobie sprawę, że pewnie nikt tu nie zagląda, lecz miałam jakąś niewytłumaczalną potrzebę usprawiedliwienia się. Postaram się uzupełnić swoją szafę w ciągu najbliższego miesiąca i po upływie tego czasu postaram się pisać w miarę regularnie. Początkowo chciałam zamieszczać na tym blogu swoje refleksje, ale po chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że to nie ma sensu >.< Jeżeli macie jakieś pytania, kierujcie je na mojego twittera lub w komentarzach. Sugestie odnośnie moich notek również będą mile widziane :)
Lots of love,
Ula
Ps. W ramach rekompensaty daję Wam piosenki, bez których ostatnio nie mogę żyć. xoxo